Czym jest szczęście?

Coraz częściej w koło nas słychać jak ktoś mówi o „szczęściu” i „byciu szczęśliwym”. Coraz więcej osób dopadają także inne, skrajne od szczęścia uczucia jakimi są lęk, poczucie bezradności czy przygnębienie. Mimo wszystko i bez względu na wszystko, każdy z nas, gdzieś głęboko chowa w sobie poczucie naturalnego szczęścia. Czasami pojawia się ono podczas picia porannej kawy, innym razem w chwili ciszy na samotnym spacerze, czy przy boku ukochanej osoby. Szczęście zaskakuje nas także, jako uczucie ulgi po rozwiązanej sprawie, która przedtem wywoływała u nas stres. Jak to jest z tym szczęściem i jak wydobyć je na światło dzienne?

Szczęśliwy człowiek, czyli jaki?

Kiedy myślimy o szczęśliwym człowieku, często przed oczami pojawia nam się obraz kobiety bądź mężczyzny w średnim wieku, z rodziną, domem i stabilnym życiem zawodowym. O! Taki człowiek! On na pewno jest szczęśliwy, przecież osiągnął w życiu wszystko, zarówno na tle zawodowym jak i rodzinnym. Mniejsza część z nas myśli o tym jak wyglądało jego życie kilka lat temu, jakie miał dzieciństwo i co musiał przejść, żeby być w tym miejscu, w którym jest.

Innym razem przed oczami pojawia nam się całkowite przeciwieństwo – jakiś asceta bez rodziny, mieszkający gdzieś wysoko w Himalajach czy biedna kobieta z Afryki, która ma dziewięcioro dzieci i każdego dnia walczy o to, by jej dzieci nie chodziły głodne. Czym więc charakteryzuje się człowiek szczęśliwy? W jakie ramy możemy go ująć i w końcu czy jest jakaś skala szczęśliwości, na której możemy zmierzyć własne szczęście?

Skala szczęśliwości

Nie istnieje skala szczęśliwości, dlatego, że nie istnieje skala miłości, złości czy smutku. Dlaczego? Dlatego, że uczucia i emocje są względne. Dla jednego powodem do smutku będzie śmierć bliskiej osoby, a dla drugiego zgubiony portfel. Nie, nie prawdą jest, że każdy płacze jak zgubi portfel. To samo odnosi się do pojęcia szczęścia. Jedna osoba poczuje szczęście, kiedy rano obudzi ją słońce, dla drugiej osoby powodem do szczęścia będzie wycieczka do Ameryki. I dobrze. Każdy ma prawo do szczęścia i każdy ma swoją skalę szczęśliwości. Warto jednak, żebyśmy wyrobili w sobie umiejętność bycia szczęśliwym na co dzień, bez względu na spotykane przez nas sytuacje. Ludzie szczęśliwi to nie ludzie, których nie spotykają przykre sytuacje, ale ludzie, którzy potrafią się w trakcie nich uśmiechać.

Foto: projekt c y n a m o n

Świadomość emocji

Oprócz naszego podejścia do różnych sytuacji, możemy wpłynąć na to, że to, co sprawia nam smutek będzie pojawiać się naprawdę rzadko. Jak to możliwe? Jedną z głównych rzeczy, o jakiej należy pamiętać jest to, że powinniśmy być świadomi swoich emocji. Niby prosta sprawa, ale kiedy przyjrzymy się sobie w różnych sytuacjach to okazuje się, że często tylko wydaje nam się, że odczuwamy jakieś emocje. Wchodząc głębiej i zastanawiając się nad daną sytuacją okazuje się, że gdzieś głęboko wcale nie odczuwamy smutku tylko np. złość i tak dalej. Świadomość emocji to pierwszy krok do tego, by być w pełni szczęśliwym.

Mówienie o swoich potrzebach

Kolejną rzeczą, która pomoże nam w osiągnięciu szczęścia jest mówienie o swoich potrzebach. Chodzi tu o szczerą rozmowę zarówno z samym sobą jak i najbliższymi, dotyczącą tego czego tak naprawdę chcemy, co sprawia nam radość, co sprawia, że czujemy się źle. Gdzie w tym wszystkim znajdują się inne osoby z mojego otoczenia i czego od nich oczekuję. Otwartość i szczerość to kolejny krok na drodze do szczęścia.

Pozwól sobie na błędy!

W szaleństwie dnia codziennego, szybkim trybie życia, wypełnieni obowiązkami wymagamy od siebie coraz więcej. Musimy tylko pamiętać o tym, że wraz ze zwiększaniem liczby spraw, które będziemy nosić na i tak już przeciążonych barkach, nie zwiększy nam się automatycznie liczba godzin w ciągu dnia. Wszechświat w tym wypadku nie będzie dla nas łaskawy. Stop! Nie bierzmy na siebie nadmiaru spraw, bądźmy asertywni, dbajmy o higienę życia i co najważniejsze pozwólmy sobie na błędy, na bycie nieidealnym w świecie, który tego od nas wymaga na każdym kroku. Pamiętajmy, że błędy to lekcja, a nie porażka.

Pogódź się z przeszłością

Niemożliwe jest bycie w pełni szczęśliwym w tym momencie, kiedy wciąż rozpamiętujemy przeszłość i sprawy, którym nie podołaliśmy. To co wydarzyło się kiedyś już nie wróci. Czasu nie cofniemy, a ciągłe zamartwianie się zabiera nam teraźniejszość i … obecne szczęście. Przeszłość, tak samo jak wspomniane wcześniej błędy to lekcja. Dzięki temu, co nas spotkało kiedyś, jesteśmy teraz tu, gdzie jesteśmy. Nie mamy wpływu na przeszłość, mamy za to wpływ na teraźniejszość.

Foto: projekt c y n a m o n

Nie porównuj swojego życia z innymi

Każdy z nas jest inny, każdy idzie własną, wybraną przez siebie drogą. Jedni uczą się na błędach, inni uznają je za porażkę. Różnimy się zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Różnimy się jeśli chodzi o podejście do różnych spraw. Różnimy się doświadczeniami oraz reakcją na te doświadczenia. Wspierajmy się i pomagajmy sobie wzajemnie. Porównywanie tego, że on jest szczęśliwy do tego, że ja nie jestem szczęśliwy, bo nie jestem taki jak on, bądź nie mam tego co on jest totalnie nie zdrowym podejściem. Nie wiemy jaką drogę przeszedł ten człowiek, nie wiemy gdzie był kilka lat temu i co sprawiło, że jest w tym miejscu, w którym spotykamy go dziś.

Małe radości

Wspomniane powyżej rzeczy to klucze do naszego szczęścia, o których powinniśmy pamiętać na co dzień. Aby jeszcze bardziej pomóc naszemu szczęściu warto szukać go w sytuacjach, które spotykają nas każdego dnia. Warto szukać powodów do szczęścia, w zwykłym, codziennym życiu. “Szarość dnia codziennego”, “U mnie nic ciekawego” – takie pesymistyczne myśli na pewno nam w tym nie pomogą. Życie nie jest szare, kiedy nie pozwolimy mu takim być. Jak to nic ciekawego? A poranna rozmowa z przyjacielem, spacer w lesie, pączki na kwitnących drzewach, kawa w ulubionej kawiarni, wieczór z książką – czy to nie są ciekawe, dające nam radość sytuacje? Każdy z nas nosi w sobie wiele powodów do radości, a takie małe radości dnia codziennego to puzzle, które składają się w piękny obrazek zwany szczęściem.

Foto: projekt c y n a m o n

Jest takie jedno słowo, w języku polskim …

… a brzmi ono: KONTEKST. Wszystko zależy nie od sytuacji, w której się znajdujemy, tylko od tego jak odbieramy tę sytuację. Często mówię ludziom na warsztatach: Wiedzą Państwo, że i w śmierci bliskiej osoby, można znaleźć coś, co sprawi nam radość? Na sali wówczas słychać szmer i ciche komentarze na temat psychologa, który chyba nie do końca dobrze się czuje. Naprawdę. Wyjdźmy poza to, co znamy. Spójrzmy na sprawy z kilku różnych stron. Pozwólmy sobie być szczęśliwym. Szczęście zależy tylko od nas. Nie od sytuacji, w której się znajdujemy czy obecności bliskiej osoby. Kiedy sobie to uświadomimy okazuje się, że naszym najlepszym przyjacielem jesteśmy my sami, a szczęście jest uczuciem, które wypływa wtedy, kiedy tego chcemy, a nie wtedy, kiedy dzieje się coś zewnątrz nas. Dbajmy o siebie i bądźmy szczęśliwi!


Maja Olejnik
Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS we Wrocławiu; aktorka poznańskich i wrocławskich grup teatralnych; aktorka pantomimy w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Pisarka, w 2018 r. wydała swoją pierwszą książkę [niestwierdzona], która była swego rodzaju teatralnym manifestem o życiu młodej kobiety z bagażem doświadczeń. Od kilku lat pracuje z różnymi grupami wiekowymi prowadząc zarówno warsztaty teatralne, muzyczne, psychomotoryczne jak i psychologiczne. Obszarem jej głównych zainteresowań jest powiązanie psychiki z ciałem w teatrze oraz szeroko pojęta psychosomatyka. Wciąż podnosi swoje kwalifikacje uczestnicząc w licznych kursach i warsztatach w kraju i za granicą. Prywatnie: wegetarianka, starsza uczennica medytacji Vipassana.