Masaże ajurwedyjskie sposób na przywrócenie równowagi - Spokojny Umysł
Darmowa Dostawa Od 199 zł ✨
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Search in posts
Search in pages
product
blank

Masaże ajurwedyjskie sposób na przywrócenie równowagi

“Masaże są skuteczną terapią, ale oczywiście musimy też pamiętać o odpowiednim stylu życia, odpowiednim odżywianiu, wysypianiu się [..] Są wspaniałą praktyką uważności i nawiązywania kontaktu ze swoim ciałem, otoczenia siebie opieką i czułością” – Ewa Szydłowska

Zapraszamy Cię do odkrycia masaży ajurwedyjskich, a w ten wyjątkowy świat dotyku wprowadzi nas Ewa Szydłowska konsultantka ajurwedyjska i masażystka. Być może po zapoznaniu się z technikami masaży zechcesz sam doświadczyć ich dobroczynnego działania? Gdy podróż po świecie masaży dobiegnie końca, czekają na Ciebie podpowiedzi Ewy o tym jak zadbać o siebie na wiosnę, a także cenne wskazówki dla Alergików.

Ewa, jakie masaże ma nam do zaoferowania Ajurweda? I co dobrego wnoszą w przestrzeń naszego życia?

Ajurweda jest chyba jedynym na świecie systemem medycznym, który tak dużą wagę przywiązuje do masaży. W naszej części świata masaż kojarzy się z bolącymi mięśniami, kręgosłupem, z rehabilitacją. Natomiast w podejściu ajurwedyjskim masaż stosuje się przy każdym problemie ze zdrowiem oraz profilaktycznie. Masaż ma za zadanie harmonizować i usprawniać przepływ energii życiowej oraz balansować dosze, czyli przywracać nas do równowagi. Jest świetnym narzędziem terapeutycznym przy różnego rodzaju chorobach, ponieważ jest de facto formą ziołolecznictwa. Bowiem przy masażach ajurwedyjskich stosujemy oleje ziołowe. W zależności od problemu ze zdrowiem, czy efektu jaki chcemy osiągnąć, dobieramy dedykowaną mieszankę. Składniki aktywne ziół zawarte w takich ziołowych olejach często wchłaniają się lepiej przez skórę niż przez układ pokarmowy. Nasza skóra jest narządem o wysokim stopniu przenikalności, a tuż pod jej warstwami znajdują się naczynia włosowate, które są częścią krwiobiegu, więc zioła zawarte w oleju szybko docierają do krwi i w sekundach rozchodzą się po ciele i trafiają do tych komórek ciała, które potrzebują wsparcia.

Aby osiągnąć zamierzony efekt terapeutyczny zazwyczaj konieczna jest seria masaży. Tradycyjnie powinno się to robić codziennie przez 7, 14, 21 dni lub dłużej. W praktyce ustala się to indywidualnie z terapeutą.

Masaże są skuteczną terapią, ale oczywiście musimy też pamiętać o odpowiednim stylu życia, odpowiednim odżywianiu, wysypianiu się – bo to są absolutnie bazowe rzeczy dla naszego dobrostanu.

Masaż, który wykonuje się najczęściej to masaż Abhyanga. Jest to masaż olejowy całego ciała. Podczas masażu każdy centymetr ciała powinien być zaopiekowany, porządnie natłuszczony, naolejowany.  

Inną bardzo ciekawą terapią ajurwedyjską jest Shirodhara. Jest to zabieg absolutnie unikalny, nie stosowany przez żaden inny system medyczny na świecie poza Ajurwedą. Shirodhara polega na polewaniu czoła i okolic trzeciej czakry, czyli tzw. trzeciego oka ciągłym strumieniem oleju lub innego płynu ziołowego, ze specjalnego naczynia, które zawieszone jest nad głową klienta. W ten sposób mocno oddziałujemy na system nerwowy i przysadkę mózgową, a w efekcie pacjent osiąga stan głębokiego relaksu.

Równie unikalny jest masaż Udvartana – masaż mieszanką drobno mielonych, sproszkowanych ziół. Przypomina to peeling. Udvartana wykonuje się w dwóch wersjach: z użyciem oleju do masażu, wówczas najpierw nakładamy na skórę olej, a następnie proszek ziołowy. W drugiej wersji – bez oleju, na sucho. Nacieranie skóry proszkami ziołowymi stymuluje intensywnie układ limfatyczny oraz skórę. Osiągamy więc efekt detoksu.

Stosujemy również terapię punktów marma. Są to akupresurowe punkty w istotnych energetycznie miejscach na całym ciele. Łącznie jest ich 107. Są one powiązane z różnymi częściami ciała i narządami wewnętrznymi, a część z nich bezpośrednio z czakrami. Uciskając wybrane punkty, pracujemy nad konkretnym problemem ze zdrowiem pacjenta, w tym również na poziomie psychosomatyczym, uwalniając w ten sposób wyparte emocje lub traumy.

I mamy całą serię zabiegów Vasti  – są to zabiegi miejscowe stosowane przy bólach określonych partii ciała, np. szyi, lędźwi, kolana. Na bolącą część ciała nakładamy konstrukcję z ciasta. Formujemy jakby basenik, do którego nalewamy oleju ziołowego, przeciwbólowego i przeciwzapalnego. Aktywne, lecznicze składniki ziół wchłaniają się bezpośrednio w newralgiczne miejsce. Vasti stosuje się zwłaszcza w ostrej fazie bólowej, np. przy ataku rwy kulszowej, gdy niemożliwy jest inny rodzaj masażu, ze względu na ogromny dyskomfort dla pacjenta przy dotyku.

Terapeuci ajurwedyjscy często posługują się stemplami – są to bawełniane sakiewki wypełnione ziołami, ryżem ugotowanym w ziołach lub uprażonymi z ziołami i cytryną, wiórkami kokosowymi. Stemple są podgrzewane, jest to świetna terapia ciepłem, pod wpływem którego otwierają się pory skóry i z jednej strony poprawa się wchłanialność ziół, a z drugiej mamy efekt detoksu przez skórę. W ogóle terapie napotne są w Ajurwedzie często stosowane np. po masażu olejowym Abhyanga standardowo stosujemy saunę parową.

Który masaż możemy samodzielnie wykonać w domu, możesz nas poinstruować?

Masaż Abhyanga możemy samodzielnie wykonać w domu jako codzienny rytuał dbania o swój dobrostan. Co do zasady automasaż wykonujemy rano, na dobry początek dnia. Balansuje on doszę vata, więc dzień będzie spokojniejszy, mniej będzie w nim chaosu.

Jak wykonać taki masaż? Zaczynamy od doboru odpowiedniego oleju wychładzającego lub rozgrzewającego, w zależności od naszych potrzeb. Rozgrzewający jest np. olej sezamowy, a wychładzający kokosowy lub bardziej odpowiedni dla nas olej słonecznikowy. Podgrzewamy olej w kąpieli wodnej. Ja mam w swojej łazience butelkę 100 ml z olejem sezamowym, nalewam wrzątku do szklanki i następnie wkładam do niej butelkę z olejem. Olej szybko się podgrzewa. Ciepły olej łatwiej i przyjemniej nakłada się na skórę. Masujemy się od głowy, od góry ciała ku dołowi w stronę stóp (z kierunkiem vaty w ciele i subdosz vaty). Kończyny masujemy długimi pociągłymi ruchami,  piersi i stawy masujemy okrężnie, brzuch również okrężnie, ale zgodnie z wskazówkami zegara. Po takim masażu wchodzimy pod prysznic i spłukujemy nadmiar oleju, raczej nie stosując żadnych detergentów, tylko gorącą wodę. Po tym rytuale skóra jest gładka, dobrze nawilżona, mamy uczucie przyjemnego otulenia skóry, a głowa jest spokojniejsza.

Ewentualnie jeśli mamy taką potrzebę, możemy zrobić namiastkę Udvartany (proszkowy masaż) i w wersji domowej będzie to masaż na sucho szczotką. Są specjalne szczotki do masażu ciała. Tu masujemy odwrotnie niż w masażu olejowym, czyli zaczynamy od stóp i masujemy w górę ciała. To jest masaż w kierunku przepływu limfy, którą chcemy pobudzić.

Automasaż, poza innymi korzyściami, ma jeszcze jedną – może stać się wspaniałą praktyką uważności i nawiązywania kontaktu ze swoim ciałem, otoczenia siebie opieką i czułością.

Ewa nastała piękna wiosna, przyroda budzi się do życia, jak o tej porze roku możemy zadbać o siebie? Jakich rad mogłabyś udzielić alergikom?

Ajurweda dużą wagę przywiązuje do życia w rytmie natury, w tym do podążania za porami roku.

A co wiosną dzieje się w przyrodzie? Obudziła się ona do życia po zimie, wszystko kwitnie, pachnie, zieleni się, mamy eksplozję barw, słońca, życia. My również powinniśmy czuć przypływ energii i więcej lekkości w ciele i umyśle. Jeżeli zamiast tego odczuwamy ociężałość, to oznacza, że zaburzyła się nam dosza kapha. Jest to energia stabilności i stałości, uziemienia, która – gdy jest w nierównowadze – może stać się dla nas zbytnim obciążeniem. Kumuluje się ona w zimie i wiosną możemy to odczuwać. Zwłaszcza dotyczy to osób, które mają problemy z zatokami, alergie wziewne, tendencję do nadwagi.

Co robić?

Przede wszystkim Ajurweda zaleca oczyszczanie organizmu.

Ponadto warto zastosować lżejszą dietę: jak najmniej mięsa i nabiału, mniej soli, lekka wcześniejsza kolacja, mniej węglowodanów na kolację, mniej owsa. A więcej warzyw, kiełków i zielonych liści, które zwłaszcza teraz w przyrodzie są dostępne jak np. pokrzywa czy mniszek. Pamiętajmy też o piciu wody zwłaszcza ciepłej, przegotowanej. Może być z dodatkiem cytryny, jeżeli nie mamy tendencji do zgagi. Gorąca woda z cytryną osusza zatoki, odśluzowuje.

Jeżeli pojawił się celulit, zatrzymania wody, obrzęki warto zastosować szczotkowanie ciała, o którym mówiłam wcześniej.

No i przede wszystkim wskazany jest ruch, zwłaszcza na świeżym powietrzu. Ruch pomoże zbalansować stagnację kaphy.

Możemy też wykonać serię zabiegów nasya – jest to zabieg oczyszczający zatoki. Na początku robimy inhalację ziołami np. tymiankiem, tak by porządnie rozgrzać zatoki. Następnie robimy masaż twarzy. Po tym kładziemy się i do obu nozdrzy wkrapiamy specjalny ajurwedyjski olej ziołowy Anu Thailam, dostępny w Polsce. Pojawiającą się wydzielinę oczywiście usuwamy.