Jak sobie radzić z natrętnymi myślami? 5 sposobów na spokojny umysł - Spokojny Umysł
Dodaliśmy nową, tańszą opcję wysyłki do Paczkomatów. Dowiedz się więcej

Jak sobie radzić z natrętnymi myślami? 5 sposobów na spokojny umysł

Natłok spraw, obowiązków i emocji może bardzo szybko doprowadzić do przeładowania naszego umysłu. Przeciążony i zestresowany umysł ma tendencję do zapętlania się w kołowrotki myślowe i natrętne myśli, które wracają do nas jak bumerang. Jak odpuścić myśli i wyciszyć umysł? Oto 5 sprawdzonych sposobów.

W tym artykule podajemy Wam sprawdzone przez nas sposoby na radzenie sobie z naprawdę natrętnymi myślami.

Takie myśli, nadmierna analiza, niepokój, niemożność uspokojenia się, często towarzyszą stanom lękowym oraz różnym nerwicom. Doświadczają ich osobowości neurotyczne, a także osoby o dużym stopniu wrażliwości. Niekiedy nasz umysł potrafi nam płatać niezłe figle. Nawet osoby stabilne emocjonalnie mogą w niektórych sytuacjach doświadczać trudności w zapanowaniu nad umysłowym chaosem.

Sekretem zdrowia, zarówno umysłu, jak i ciała, nie jest opłakiwanie przeszłości ani zamartwianie się przyszłością, lecz mądre życie w chwili obecnej.”

– Budda

Spokojny umysł to… mądry wybór! W zasadzie wystarczy, że wybierzesz jedną z omawianych tu technik i zaczniesz ją wykonywać tak solidnie jak tylko potrafisz. Jeśli chcesz opanować umysł najlepiej jest wybrać 1 technikę i osiągnąć w niej mistrzostwo.

Oto 5 sposobów na to jak radzić sobie z natrętnymi myślami

1.Wejdź w rolę obserwatora

Porzuć utożsamianie się ze swoimi myślami. Już samo to może przynieść ogromną ulgę dla zatroskanego umysłu. Twoje myśli to nie Ty! Zauważ to. Jest w Tobie niezmienna esencja, część stałej świadomości, która zawsze jest świadoma tego co się dzieje.

Wyobraź sobie, że Ty jesteś niebem. Twoje myśli to swobodnie przepływające chmury. Obserwuj je i akceptuj. To ważne! Niebo nie walczy z chmurami, niebo jest niebem, czyli czymś odrębnym od chmur. Ty widzisz swoje myśli, zatem Ty nie jesteś nimi. Twoje myśli to nie Twoja sprawa, możesz pozwolić im żyć własnym życiem, a Ty zajmij się swoimi sprawami.

Praktykuj takie podejście, a na pewno zobaczysz efekty. Z początku może nie być to takie proste jak się wydaje. Nie bagatelizuj tej techniki. Jest bardzo potężna. 

To, co ułatwia wejście w rolę obserwatora to nazwanie tego co widzimy na zasadzie ,,Jest myśl, że…’’. Jeśli męczy Cię jakiś temat np. niezapłacone rachunki i ciągle wracają do Ciebie myśli typu ,,Muszę zarobić pieniądze, muszę wydać tyle i tyle’’ to spróbuj podejść do tego właśnie na zasadzie ,,Ok, jest myśl, że trzeba wydać pieniądze, jest myśl, że trzeba załatwić jakąś sprawę’’.

Czy nie brzmi to dużo lżej? Nazywając po prostu rzeczy, myśli, zdarzenia i pozostawiając je bez oceny ściągamy z siebie tą całą niepotrzebną odpowiedzialność wynikającą z utożsamiania się z daną sytuacją. Jeśli coś JEST, to po prostu zauważasz to jako fragment rzeczywistości.

2. Trenuj świadomość ciała

Kolejna metoda to intensywne skupienie się na odczuciach płynących z ciała. 

Wyobraź sobie, że Twoja uważność to 100%. Jeśli jesteś tylko w umyśle, to cały ładunek energetyczny poświęcasz na analizowanie tego co dzieje się w Twojej głowie.

Skup się na ciele! Wybierz sobie jedną partię ciała, z którą będziesz pracować. Mogą to być na przykład stopy, ramiona, uda, brzuch. Staraj się jak najmocniej poczuć to miejsce. Poczuj jak każda komórka ciała dotyka czegoś, skup się na dotyku. Poszukaj przyjemnych doznań w ciele. Zobacz jakie to przyjemne czuć!

Zamiast nieustannie przypatrywać się temu co dzieje się w Twojej głowie przerzuć uwagę na ciało! Rozłóż te 100% na umysł  i ciało. Nawet jeśli poświęcisz tylko część swojej uwagi na ciało, to i tak zdejmujesz z siebie spory ciężar. Jedno jest pewne, im bardziej czujemy ciało, tym mniej doświadczamy myśli.

Niech i ta technika swoja prostotą Cię nie zmyli. Pilnowanie tego, aby być świadomym ciała to także spore wyzwanie! 

3. Zastosuj trening autogenny

Spokojne ciało = spokojny umysł. A nic tak nie relaksuje ciała jak trening autogenny. Trening autogenny to pogłębiona relaksacja ciała, która regeneruje i odpręża równie dobrze jak głęboki sen. Pozwala jednak zachować świadomy umysł i doświadczyć jego czystego, wolnego od myśli, błogiego stanu. Trening autogenny polega na tym, że kładziesz się w spokojnym miejscu i kawałek po kawałku relaksujesz całe swoje ciało. Jest to praca z przenoszeniem uważności na poszczególne partie ciała i z oddechem.

Końcowym efektem treningu jest ciało w stanie podobnym do tego w jakim przebywa podczas snu, natomiast Twoja świadomość pozostaje przebudzona, klarowna, ukojona. Nadmiar myśli znika, a Ty możesz poznawać spokojne stany umysłu.

Na początek, aby w pełni nauczyć się tej techniki, polecamy skorzystać z gotowych nagrań, takich jak to poniżej. Po prostu załóż słuchawki, otul się przyjemnym kocem i zrelaksuj swój umysł!

Trening autogenny to dobry sposób na to, aby złapać pewne jakości. Zobaczysz jak działa odprężony umysł i łatwiej będzie Ci później osiągnąć taki stan na co dzień. Praktykuj trening codziennie – zwłaszcza jeśli prowadzisz stresujący i intensywny tryb życia.

4. Oddaj swoje myśli do Źródła

Jeśli męczą Cię wyjątkowo nieprzyjemne myśli to dobrym sposobem na poradzenie sobie z nimi jest przekazanie ich wprost do Źródła / Boga / Wszechświata / oświecenia. Zaufaj wyższej inteligencji i po prostu intencjonalnie powierz to z czym sobie nie radzisz do pola świadomości zwanego Bogiem, Źródłem, Twoim wyższym Ja. 

Pamiętaj, nie jesteśmy tutaj sami. Niekiedy nie wiemy co zrobić z pewnym rodzajem myśli, więc jeśli przytłaczają Cię one nawet wtedy, gdy próbujesz je tylko obserwować, zwróć się wprost do Źródła. Poproś o transformowanie tych energii. Zaufaj, że Ty i te myśli jesteście bezpieczni. Wszechświat wie co z Tym zrobić, a Ty możesz się odprężyć. To w końcu… nie Twoja sprawa! Możesz przestać się przejmować i po prostu zaufać.

5. Stosuj technikę uwalniania Hawkinsa

Skup się na emocjach wiedząc, że myśli są wtórne do emocji. Czyli to jakie nosimy w sobie emocje w dużej mierze wpływa na charakter myśli jakich doświadczamy. 

Myśli nigdy się nie kończą, napędzają się same i płodzą jedynie więcej myśli. Myśli są zaledwie racjonalizacjami umysłu, który stara się wyjaśnić obecność uczuć. 

Prawdziwym powodem tego, co czujesz, jest nagromadzone napięcie ukryte za emocjami, które napiera, by uwolnić się w danym momencie. Myśli czy zdarzenia zewnętrzne są jedynie pretekstem wymyślonym przez umysł. Jeśli całkowicie uwolnimy i odpuścimy dane uczucie, zazwyczaj wszystkie myśli z nim powiązane całkowicie znikają – zastępują je ostateczne konkluzje i jest to koniec problemu.

Jak uwolnić uczucie? Skup się na nim i nie stawiaj mu oporu! A nawet zaproś go jeszcze więcej. Więcej lęku, wstydu, stresu… Brzmi strasznie? Pamiętaj, że jesteś niebem! A ten lęk, tak samo jak myśl, to tylko jedna z chmurek. Pozwól emocji wydarzyć się w Tobie. Nic w niej nie zmieniaj, nic nie rób – po prostu obserwuj.

Pozwól, aby swobodnie płynęła. Wyraź zgodę na to, że to czujesz, i skup się na uwolnieniu ukrytej za tym energii. Odpuść też chęć, by mu stawić opór. To właśnie opór powoduje, że uczucie trwa.

Gdy przestaniesz stawiać opór lub próbować je zmienić, przejdzie ono w następne uczucie i będą mu towarzyszyć łagodniejsze doznania. Uczucie, któremu się nie opieramy, zniknie, gdy tylko wyczerpie się energia, która je napędza. To proste! I naprawdę bardzo potężne narzędzie.

Życzymy spokojnego umysłu!


Iza Kaczmarska, założycielka portalu GlebokaSwiadomosc.pl. Czynna aktywistka na rzecz kolektywnego rozwoju świadomości. Jej główne obszary zainteresowania to praca z umysłem i pozytywnymi przekonaniami, które jak wierzy, są matrycą naszej rzeczywistości. Według niej najsilniejszym narzędziem transformacji jest… wdzięczność!